Wydawnictwo Mateusza


Książka zachwyca bogactwem treści i niebanalnym podejściem do tematu.
Jest to prawdziwy przewodnik prowadzący nas w głębię modlitwy – przez wszystkie jej odmiany (można nazwać je także „etapami”).
Osoby odczuwające głód modlitwy, szukające intymnego kontaktu z Bogiem i sposobów na rozwinięcie swojej z Nim komunikacji otrzymują solidny materiał, wraz z bardzo konkretnymi wskazówkami: Gdzie najlepiej się modlić? Jak sobie poradzić z rozproszeniami?
Co powinienem sądzić i co robić, gdy czuję się wypalony i pusty, zupełnie niechętny do modlitwy? Jakie jest miejsce modlitw ustnych w naszym życiu? Dalej pojawiają się pytania o modlitwę w małżeństwie i rodzinie. Autor porusza także ważne kwestie: w jaki sposób rodzice wyjaśniają i uczą modlitwy swoje dzieci? Czym jest medytacja chrystocentryczna i czym się różni od świadomości i technik wschodnich?
Żeby znaleźć odpowiedzi na te i wiele innych pytań, zajrzyj do indeksu na końcu tej książki. Jednak dla jak najlepszego całkowitego zrozumienia i rozjaśnienia, będziesz chciał przeczytać i rozważyć każdy z rozdziałów, jeden po drugim. Być może będziesz odczuwał potrzebę przeczytania niektórych rozdziałów więcej niż jeden raz. No i przemyślenia. Są one krótkie, więc nie jest to kolosalne zadanie. Za to korzyści są ogromne.
Kiedy jesteśmy początkujący w jakiejkolwiek ważnej dziedzinie naszego życia, to zawsze potrzebujemy pomocy: czy to w nauce, czy w myśleniu, czytaniu, pisaniu, czy też w obcowaniu z innymi ludźmi.
Najistotniejsza ze wszystkich czynności ludzkich, obcowanie z Bogiem, nie może być tu wyjątkiem. Elementarz modlitwy ma na celu pomóc początkującym w modlitwie. W szczególności kierujemy go do ludzi, którzy w jakiś sposób odczuwają, że łączność z Bogiem powinna mieć co najmniej ważne miejsce w ich życiu ale jeszcze nie są pewni czym jest modlitwa i jak się do niej zabrać.
W książce tej spróbuję zachować przejrzystość i prostotę szanując jednak inteligencję czytelnika. Proszę nie interpretować pojęcia: "początkujący" jako niewykształcony. Człowiek może mieć doktorat z jednej dziedziny i być nowicjuszem w innej. Mimo iż będziemy unikać skomplikowanego języka akademickiego, nasz tekst będzie jednak wymagał refleksyjnego rozważania tak ze strony młodych jak i starszych a także tych w wieku średnim. Przedmiot naszego rozważania jest jednocześnie nieskomplikowany i głęboki.
Mogłoby się wydawać, że większość ludzi, uważa modlitwę za głośne wyrażanie siebie, a szczególnie swoich próśb do Boga i rzeczywiście poniekąd tak jest. Modlitwa ustna jest tak istotna, że poświęcimy jej cały rozdział, a dwa kolejne – modlitwie liturgicznej. Sam Jezus upomina nas, aby pytać, poszukiwać i pukać. Jednakże modlitwa jest równocześnie czym innym. Nieco wcześniej zauważyliśmy, jak psalmista głosi, że zanurzenie się w boskim wdzięku, czyli kontemplacja, jest najważniejszym naszym codziennym obowiązkiem, ale tez i przywilejem. Ta przeniknięta miłością jedność z zamieszkującym w nas Ojcem, Synem i Duchem Świętym sprawia, że „coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu” (2 Kor 3:18). Każdy szanujący się teista widzi, że musi to być dominująca konieczność w życiu każdego człowieka.
© Wydawnictwo MATEUSZA.
Designed by GetTemplate