książki ciekawe i rozwijające

Świat moim klasztorem

Żyć w zgodzie z wewnętrznym pustelnikiem
Tytuł oryginału: The World Is My Cloister Living from the Hermit Within 

John Michael Talbot
Tłumaczenie: Anna Jetkowska,
ISBN: 978-83-924003-7-0
format: 145×205, stron: 144, oprawa: miękka, cena: 25,90 zł

Świat jest moim klasztorem, ciało jest moją celą, a dusza  jest w niej pustelnikiem – św. Franciszek z Asyżu powiedział te słowa ponad osiemset lat temu. Popularna opowieść mówi, że kiedy jakiś gorliwy młody zakonnik powiedział Franciszkowi, że nie może się doczekać, by opuścić klasztor i głosić światu ewangelię, Franciszek uśmiechnął się i powiedział: „Musimy zawsze głosić dobrą nowinę. Jeśli to konieczne, używamy słów.”

Droga J.M.Talbota do katolicyzmu była niezwykła – przyszedł na świat w rodzinie Metodystów, szukał doświadczeń we wierzeniach indiańskich, następnie zgłębiał buddyzm. Szukał wiary w protestantyzmie, lecz poznając duchowość św. Franciszka z Asyżu przyjął chrzest kalolicki i stał się wytrwałym świeckim apostołem. Swego czasu znany jako gwiazdor rocka i najpopularniejszy chrześcijański muzyk nagrał 50 albumów o łącznym nakładzie ponad czterech milionów płyt na całym świecie.

Ze Wstępu

Dzisiaj John Michael Talbot przewodzi wspólnocie, tworzy muzykę, prowadzi rekolekcje, pisze książki. Przekonuje także, że nie trzeba żyć w klasztorze, żeby odczuwać pokój Boży w sercu i błogosławieństwo w pracy. Wiele doświadczeń, zakrętów życiowych, które ukształtowały jego charakter i wiarę sprawia, że jego świadectwo jest wiarygodne i pociągające.
Patrycja Michońska-Dynek, dziennikarka radiowa i telewizyjna

Pełen kontrastów, trudny do zaszufladkowania, wymyka się stereotypom i łatwym opisom – taki jest John Michel Talbot. Ponieważ nosi habit, wielu uważa go za mnicha. Nigdy jednak mnichem nie był – jest osobą świecką, w dodatku ma żonę. Kochają go protestanci – bardzo często zapraszają go aby koncertował w ich zborach, niektórzy, również w Polsce, wprost uważają Talbota za protestanta – a on jest katolikiem z krwi kości. Kocha Kościół katolicki i Matkę Bożą – miłością głęboką, gorącą i świadomą. Jego największym przebojem jest utwór Holy is His Name czyli Maginficat.

John Michael Talbot świadomie wybrał Kościół Katolicki w 1978 roku – powołuje się przy tym na objawienie, w którym Bóg mu powiedział: „Johnie, chcę, byś został katolikiem. To mój pierwszy Kościół. Miłuję go najbardziej; jest chory, prawie umierający, lecz Ja go uzdrowię i wskrzeszę do nowego życia. Chcę, byś stał się jego częścią”.

Długa siwa broda postarza Talbota – faktycznie, nie jest już młodzieńcem, a i zdrowie ma słabe – w tym słabym ciele mieszka jednak młody duch, który każe mu stale wędrować po świecie i wzywać ludzi różnych wyznań i wiar: „Przyjdźcie, uwielbiajmy Pana”
Marek Nowicki, Komitet Organizacyjny Przyjazdu Johna Michaela Talbota do Polski

Wstęp do książki         zwiastun książki

750_100